Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 stycznia 2015

Dywanik

Moje kociątko uwielbia spędzać czas na podłodze. Nie tylko bawiąc się ale również relaksując. 
Postanowiłam więc umilić jej te chwile tak bardzo jak tylko potrafię. Poszło w ruch szydełko i powstał niewielkich rozmiarów dywanik. Szeroki na 40 cm a długi na całe 50 cm :)



Metoda pętelkowa sprawiła, że dywanik jest puchaty i mięciutki, zaczęłam się poważnie zastanawiać czy aby nie zrobić sobie takiego dla siebie. Na razie muszę jednak poczekać na większą dostawę włóczki, więc nie wykluczone, że i sobie zrobię taką przyjemność.


Pitusia dywanikiem zauroczona, choć na początku była nieufna i nie wiedziała czy to dla niej czy nie. Podchodziła powoli, wąchała i patrzyła na mnie czy nie mam nic przeciwko jej zainteresowaniu.
Teraz każdą domową drzemkę spędza albo na dywaniku albo na moich kolanach.

 
W zeszłym tygodniu było u mnie lato a nad tym tygodniem zima przejęła kontrolę. Dziwi mnie, że jeszcze nie zachorowałam :) 

Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za odwiedzinki.

sobota, 13 grudnia 2014

Koszyczki dwa.

Obiecałam że będę częściej więc staram się jak mogę. 
W trakcie mojej nieobecności powstało kilka rzeczy więc czas na pierwsze dziergadełka.


Uwielbiam koszyczki i ich funkcję. Można w nich naprawdę zmieścić sporo pierdółek bez których żyć się nie da, a nie koniecznie są nam potrzebne. Ja tego mam pełno i zanim w moje ręce trafiło szydełko i papierowa wiklina walało się to po wszystkich szufladach, półkach i półeczkach. 


Teraz koszyczków przybywa a ja ciągle zachodzę w głowę jak ja mogłam bez nich żyć.

W koszyczkach wiklinowych trzymam kosmetyki i "cięższe" przedmioty, natomiast te szydełkowe cudeńka wykorzystuję jako przechowalnik na drobiazgi i saszetkowe kuchenne cuda (kisiele, galaretki, budynie itp.) leżą sobie na widoku, nie rażą oczu a przy okazji mam trochę więcej miejsca w kuchennych szufladach.


Czarny koszyczek usztywniony jest na górze drutem, żeby było "sztywniej".
 

Niebieski natomiast jest robiony z podwójnej włóczki "niebieskiej i czarnej" dzięki czemu jest bardziej sztywny i drucika nie potrzebował :)
 


Kicia wytrwale przeszkadzała mi w sesji zdjęciowej ale dzięki temu było mnóstwo zabawy :)
A u mnie ciągle bez śniegu a wieczorem około godziny 19 było +15 stopni na termometrze na podwórku.

Ja chcę śnieg, ściskam i ciepło pozdrawiam :)

wtorek, 3 czerwca 2014

Nowe życie pojemniczka . . .

Coraz więcej rzeczy drobnych wala się po mieszkaniu. Ciągle znajduje jakieś wsuwki, spinki i spineczki o lakierach do paznokci i innych upiększających gadżetach nie wspomnę. No i gdzie to wszystko chować? 

Po kolejnych "generalnych" porządkach, które więcej mają wspólnego z bałaganem niż porządkowaniem stworzyłam sobie pojemniczki na rzeczy niezbędne choć niekoniecznie potrzebne.

Zwykły plastikowy pojemnik po jakimś daniu "Quick Microwave", który nie ma w sobie nic ciekawego poza wysokością i kształtem posłużył do stworzenia schowka na "skarby".


Coś takiego na półce nie wypełnione szpargałami można by podciągnąć pod sztukę współczesną :) Ale pojemniczki są przecież po to aby do nich chować to co oczy ludzkie oglądać nie powinny. 
Dlatego przy pomocy resztek włóczki, odrobiny wolnego czasu i jakiejś tam wizji można stworzyć coś co bardziej nadaje się do pokazania a przy tym nie utracimy funkcji użytkowej jaką powinien ów pojemniczek spełniać.


Włóczka czarna (mój ulubiony kolor) i szydełko. Spód i początek dołu "ubranka" wykonany jest słupkami, później są warkocze po dwa na każdy bok, słupki i przykrywka również robiona słupkami.

Ponieważ zależało mi na tym aby ciuszek się nie zsuwał, zrobiłam w nim dziurki na dole przy podstawie i na górze. Dzięki temu mogłam gotowy twór przyszyć do pojemniczka. Pokrywka jest robiona razem z resztą "opakowania".


Po uwadze Splocika zawartej w komentarzu dorzucam jeszcze dwa zdjęcia. Mam nadzieję, że będą one bardziej przyjazne dla oka :)


niedziela, 30 marca 2014

Włochata kurka - schemat - długaśny wpis

Kiedy pierwszy raz zrobiłam Splocikową kokoszkę a było z nią troszkę zamieszania nie tylko przy szydełkowaniu poczułam nieodpartą chęć stworzenia swojej własnej kurki.

Metodą prób i błędów, walką z nicią, szydełkiem i moją kurkową wizją powstała Włochata Kurka a właściwie dwie. 


Być może komuś się spodoba, być może ktoś będzie chciał mieć taką na swoim Wielkanocnym stole lub w swoim Wielkanocnym stroiku. Dla tych właśnie osób zrobiłam schemat i opis (mam nadzieję, że w miarę czytelny).

Kurka ma okrąglutką, piłeczkowatą główkę, która ułatwia pracę nad korpusem. Nie ma problemu w którym miejscu rozpocząć ogon bo niezależne jakie miejsce wybierzemy i tak będzie dobrze.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie tych schematów, opisów i zdjęć, w tym w postaci spakowanych plików! 

Prace nad kurką rozpoczynamy od głowy - 4 oczka  łańcuszka  łączymy w kółko.
Rząd 1 - na łańcuszkowym kółku robimy dwanaście słupków
Rząd 2 - czternaście słupków (dodajemy więc dwa słupki, najlepiej zrobić to symetrycznie, czyli na samym początku robimy dwa słupki w jednym słupku poprzedniego rzędu, pięć słupków, dwa słupki w jednym słupku rzędu poprzedniego i kolejne pięć słupków)
Rząd 3 - dwadzieścia słupków (słupek, dwa słupki w jednym słupku poprzedniego rzędu, słupek, dwa słupki w jednym słupku poprzedniego rzędu, słupek, dwa słupki w jednym słupku poprzedniego rzędu, słupek, słupek, dwa słupki w jednym słupku poprzedniego rzędu, słupek, dwa słupki w jednym słupku poprzedniego rzędu, słupek, dwa słupki w jednym słupku poprzedniego rzędu, słupek - razem 20słupków) :)
Rząd 4 i 5 - 20 słupków
Rząd 6 - zaczynamy zmniejszać głowę - łączymy ze sobą dwa słupki poprzedniego rzędu - czyli robimy dwa słupki razem (nad dwoma słupkami poprzedniego rzędu), słupek (nad słupkiem poprzedniego rzędu), dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem, słupek.
Rząd 7 - 14 słupków. (Słupek nad dwoma słupkami poprzedniego rzędu, słupek nad słupkiem, słupek nad dwoma słupkami poprzedniego rzędu itd.)


Nie wyrażam zgody na kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie tych schematów, opisów i zdjęć, w tym w postaci spakowanych plików! 

Głowa kurki kończy się w momencie gdy dziura na wypchanie jest w marę duża. Można ją późnej zaszyć żeby materiał, którym wypchamy główkę nie uciekł nam :) Ja zrobiłam sobie plecionkę.


Można też zrobić kolejne dwa rzędy (najpierw wypychamy a późnej robimy rząd 8 i 9).

Rząd 8 - zmniejszamy nadal głowę - dwa słupki razem (nad dwoma słupkami poprzedniego rzędu), słupek (nad słupkiem poprzedniego rzędu), dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem, słupek, dwa słupki razem,
Rząd 9 - dwa słupki razem (nad dwoma słupkami poprzedniego rzędu), dwa słupki razem (nad dwoma słupkami poprzedniego rzędu), słupek (nad słupkiem poprzedniego rzędu, dwa słupki razem, dwa słupki razem.


Nie wyrażam zgody na kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie tych schematów, opisów i zdjęć, w tym w postaci spakowanych plików! 

Głowę najlepiej wypchać czymś co podczas "prania" i ewentualnego krochmalenia nie zmieni swojej formy. Ja swoje "główki" wypycham sznureczkami, które zostawiłam sobie po obcięciu sznurkowych zasłonek. Spisują się fantastycznie.

Korpus kurki sposób 1

Kiedy naszą głowę zakończymy na rzędzie 7 to korpus robimy następująco:



Rząd 1 - 14 razy po dwa słupki z pikotkami w jednym słupku poprzedniego rzędu (naszej głowy ostatni rząd) - słupek 3 pikotki składające się z pięciu oczek łańcuszka każdy, słupek - nazwijmy to wachlarzykiem- powtarzamy  14 razy.


 Nie wyrażam zgody na kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie tych schematów, opisów i zdjęć, w tym w postaci spakowanych plików! 

 
Rząd 2 - 16 razy wachlarzyki - jeżeli chcemy ułatwić sobie sprawę z liczeniem naszych "wachlarzy" i tym gdzie zrobić "ogon" to najlepiej dodawać wachlarze zaraz po pierwszym wykonanym wachlarzu, będziemy wtedy zaczynać od ogona (czyli wykonujemy wachlarzyk nad wachlarzem poprzedniego rzędu, dodajemy wachlarz pomiędzy wachlarzami poprzedniego rzędu, wachlarz nad wachlarzem i znów dodajemy wachlarz pomiędzy wachlarzami.

Rząd 3 - 18 razy wachlarze. (wachlarz, dwa wachlarze, wachlarz,  dwa wachlarze, wachlarz, wachlarz, wachlarz itd.)

Rząd 4 - 6 - 18 razy wachlarze (wachlarz, wachlarz, wachlarz :) )
Jeżeli uznamy, że nasza kurka będzie za niska to powtarzamy rząd 6 tyle razy ile nam się podoba :) 

Rząd 7 - 20 razy wachlarze ( wachlarz, dwa wachlarze, wachlarz, wachlarz, dwa wachlarze, wachlarz, wachlarz itd.)

Rząd - 8 - 22 wachlarze ( wachlarz, dwa wachlarze, 5x wachlarz, dwa wachlarze, wachlarz, wachlarz - dookoła) 

Rząd 9 - 24 wachlarze ( wachlarz, dwa wachlarze, 8x wachlarz, dwa wachlarze, wachlarz, wachlarz do końca okrążenia.)

Jeżeli uznamy, że nasza kurka jest za wąska to rząd 4, 5 i 6 (lub tylko 4 i 5, lub sam 4 to zależy jaką wielkość kurki chcemy mieć) pomijamy i robimy rząd 7, 8 i 9 (lub tylko jeden, lub dwa) ostatni rząd powtarzamy tyle razy aby wysokość naszej kurki była dla nas odpowiednia i wykonujemy trzy kolejne rzędy dodając w każdym z nich po dwa wachlarze (tak jak w rzędach 7 - 9).

Łopatologicznie - mam nadzieję :)
Zakładając, że chcemy powiększyć naszą kurkę o kolejne dwa rzędy (czyli 4 wachlarze) - po rzędzie 3 robimy rząd 7 i 8. Rząd 8 powtarzamy powiedzmy trzy razy. Czyli rząd 9, 10 i 11 będzie miał tyle samo wachlarzy co rząd 8. Do rzędu 12 dodajemy dwa wachlarze, do 13 i 14 rzędu również dodajemy po dwa wachlarze i kończymy naszą kurkę.



Dodawanie wachlarzy tak jak w opisie, fajnie się sprawdza kiedy chcemy zrobić kolorowy ogonek. Kolor zaczynamy od rzędu 6. Jeżeli robimy jednokolorową kurkę to wachlarze możemy dodawać tak jak na schemacie. 


Schemat rozpoczęłam od połowy korpusu, w środku jest ogon (miejsce dodawania wachlarzy).



Nie wyrażam zgody na kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie tych schematów, opisów i zdjęć, w tym w postaci spakowanych plików! 

Korpus kurki - sposób 2

Kiedy naszą główkę kończymy na rzędzie 9.

W tym wypadku możemy zrobić trzy rzeczy:
1. Powrócić oczkami ścisłymi do rzędu 7 naszej główki i rozpocząć pracę nad korpusem zgodne z opisem lub schematem.
2. Możemy uciąć nitkę, powrócić do rzędu 7 naszej główki i rozpocząć pracę nad korpusem zgodne z opisem lub schematem.
3. Rozpocząć korpus właśnie w tym miejscu zgodnie z poniższym schematem:


 Niestety powyższy schemat ma swoje wady, połączenie głowy naszej kurki z korpusem sprawi, że nasza głowa będzie "latać" tudzież chwiać się jak chorągiew na wietrze. Należałoby później tę główkę lekko wszyć w korpus co nie wszyscy lubią (ja nie lubię :) ). 

Natomiast głowa wykonana do rzędu 9 i połączona z pierwszym rzędem korpusu powyższego schematu, a następnie wykonanie reszty ciałka według Splocikowej instrukcji na Kogutka, da Wam podstawę to mojej wariacji na temat kogutka.
Później wystarczy dorobić kryzę, która w moim kogucie to nic innego jak wachlarze zaprezentowane w tej instrukcji na włochatą kurkę. 

Potwornie długi się wpis zrobił ale mam nadzieję, że ujęłam w nim wszystko co potrzebne. 
Co do krochmalenia kurki to można oczywiście to zrobić, ładnie rozprostować pikotki (zabawy będzie co niemiara ;) ), ale kurka równie pięknie prezentuje się nie krochmalona.

Jeżeli taka "włochatość" kurki Wam nie odpowiada to możecie spokojnie zmniejszyć ilość pikotków na dwa lub jeden.

Na początku wpisu jest zdjęcie moich kurek - żółta ma dwa pikotki, natomiast biała pikotków ma trzy.

Gdybyście mieli jakiekolwiek wątpliwości, pytania czy znaleźlibyście błąd w opisie lub schemacie dajcie mi znać w komentarzach bądź piszcie na meila.

P.S. Jeżeli gdzieś brakuje literki "i" to przepraszam bardzo ale klawiatura mojego "staruszka lopka" wariuje :)


No tak zapomniałam o najważniejszym grzebyk, dziobek i oczka robiłam tak jak w przypadku wielkanocnej kurki - schematy i opis.

Jeżeli ta instrukcja pomogła Ci w jakikolwiek sposób to było by mi bardzo miło gdybyś o tym wspomniała. Czekam również z niecierpliwością na Wasze prace i wrażenia.

Pozdrawiam cieplutko!


wtorek, 11 marca 2014

Wielkanocny kogucik - moja interpretacja

Jakiś czas temu na cudownym i pełnym inspiracji blogu Splocika - Splecione nitki i słowa pojawiła się instrukcja wykonania  Towarzysza życia dla Wielkanocnej kokoszki.

Kogucik, Splocikowi wyszedł bajecznie więc przypuszczam, że kokoszka była wniebowzięta :)

Mnie się również spodobał więc postanowiłam sobie go zrobić. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym czegoś nie sknociła.

Na początek wybrałam inny rodzaj główki, ale później miało być jak w instrukcji. Piszę miało być bo praktyka pokazała, że jak się coś robi na raty i to jeszcze oglądając ciekawy film to można się zapomnieć.

Instrukcja Splocika pokazuje iż początek korpusu kogucika czyli pierwsze 4 rzędy robimy jak u kokoszki. 
Ja natomiast wykonałam 6 rzędów jak u kokoszki i dopiero wtedy dotarło do mnie, że chyba coś jest nie tak.


Nie chciało mi się już tego pruć więc zaczęłam robić według instrukcji.
Później przyszła pora na ogon i tu starałam się trzymać opisu. 

Kryza przy główce kogucika to moja inwencja twórcza, która została zaczerpnięta z Tej kokoszki.


Dziobek i korale robiłam osobno i później doszyłam. Właściwie to dziób jest jedyną rzeczą, która mi się najmniej podoba. 
Czyż nie wygląda jak dzióbek kaczuszki?


Na końcu dorobiłam jeszcze kilka okrążeń na całej długości korpusu bo mi się ten mój kogucik jakiś taki mały wydawał (miał prawo taki być bo robiłam go bardzo cienką nicią). 

Cały dół zakończyłam oczkami rakowymi w kolorze żółtym.


No i oczywiście, tak jak u moich poprzednich kokoszek tak i u kogucika nie robiłam skrzydełek. Bardziej podoba mi się bez.

Jak Wam się podoba?

czwartek, 13 lutego 2014

Drobne inspiracje znalezione w sieci

Witajcie Kochani
Nie mogłam się powstrzymać i musiałam się z Wami podzielić tymi perełkami( mam nadzieję, że mi się za to nie oberwie).

Wczoraj spędziłam miły wieczór na bezczynności. Odpoczęłam, zrelaksowałam się i poszperałam na stronkach a właściwie na jednej.

Na facebooku jest pewna strona gdzie prezentowane są różne różności :) Kilka z nich wczoraj wyjątkowo wpadło mi w oko, strona nazywa się Step by Step Tutorials i jest ogromną inspiracją no a przy okazji można samemu stworzyć coś wyjątkowego.

http://www.etsy.com/shop/SuAmi
Te małe zwierzaczki wprawiły mnie w osłupienie, są tak słodziutkie i tak malutkie, że ciężko od nich oderwać wzrok. Więcej tych miniaturek znajdziecie TUTAJ
Zdjęcie pochodzi z facebookowej strony.

Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 1 lutego 2014

Kolejne Wilkanocne kurki dwie ♥

Ostatni tydzień spędziłam sobie na bezwiednym dłubaniu szydełkiem. Z tego dłubania powstały sobie kurki dwie. Każda robiona podobnie a jednak inaczej ☺
Kuraski dzisiejszego ranka poleciały sobie w świat. Mam nadzieję, że ucieszą swojego nowego właściciela i upiększą Wielkanocny stół.

Jak Wam się podobają?





Inspiracją do stworzenia tych kurek była ażurowa kurka Splocika.

Jeżeli gdzieś znajdziecie takie kurki to dajcie mi znać. Ja je robiłam sama ale być może gdzieś, ktoś wpadł na podobny pomysł.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających.

niedziela, 19 stycznia 2014

Schemat Wielkanocnej kokoszki - przeprosiny (aktualizacja wpisu)

Wielkanocna kokoszka wywołała małe zamieszanie. 
Nie przypuszczałam, że tak się to wszystko potoczy. 

Dlatego publicznie tutaj na swoim blogu PRZEPRASZAM Splocika z bloga Splecione nitki i słowa za umieszczenie schematu do kurki, który opracowałam na przykładzie jej instrukcji. 

Po e-mailowej rozmowie ustaliłyśmy, że jeśli ktoś skopiował schematy, gdy były jeszcze w tym wpisie, to nie ma zgody na umieszczenie ich na swojej stronie, ponieważ naruszy to ustawę o prawach autorskich, co prędzej czy później może mieć przykre następstwa, bo projekt kokoszki został wykonany przez Splocika kilka lat temu (luty 2009r.) w formie instrukcji opisowo - fotograficznej i umieszczony w jej blogu.
Prawo autorskie dotyczy każdej formy publikowanej w blogu.

 

Popełniłam błąd i dostałam nauczkę za co dziękuję, bo to uchroni mnie przed ponowną tego typu wpadką. 
Moim zamiarem nie było okradanie i przypisywanie sobie cudzej pracy, po prostu chciałam pomóc bo przypuszczam, że sporo osób woli pracować ze schematem.

Mam nadzieję, że Splocik mimo wszystko mi wybaczy a nasze relacje będą pozytywne.

Jeszcze raz przepraszam nie tylko Splocika ale i wszystkich blogerów, których mój wcześniejszy post uraził i zniesmaczył. 

Edycja wpisu: 12 luty 2014 :)

Co ta kurka ma w sobie, że tyle zamieszania wokół niej?

Po rozmowie ze Splocikiem i za jej zgodą umieszczam schematy do kokoszki.
Schematy te są formą graficzną do opisu i zdjęć Splocika. Wykonałam je wzorując się dokładnie na jej instrukcji.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie tych schematów, w tym w postaci spakowanych plików!







W razie problemów z wykonaniem kokoszki na podstawie schematów serdecznie Was zachęcam do skorzystania z
 instrukcji fotograficzno-opisowej u Splocika
 gdzie czarno na białym macie wszystko pięknie opisane i pokazane na zdjęciach. 

Wcześniej ustaliłyśmy wspólnie ze Splocikiem, że schematy wykonane przeze mnie zostaną umieszczone na jej blogu. Miały one pomóc tym wszystkim, dla których schemat jest bardziej czytelny i stworzyć w jednym miejscu instrukcje 3w1 (opis, zdjęcia i schematy).
  
Dlatego mam nadzieję, Splociku że ponownie umieścisz te schematy na stronie swojego bloga.




piątek, 17 stycznia 2014

Niby styczeń a forsycja kwitnie jak oszolała.

Ja wiem, że do Wielkanocy jeszcze sporo czasu. Niestety, nie wiem jak jest u Was, ale ja nigdy nie mogę wyrobić się z dekoracjami na czas. 
W zeszłym roku pierwszą swoją szydełkową kurkę robiłam na kilka dni przed świętami, a później już mi nie starczyło czasu aby cokolwiek innego jeszcze "dorobić".

Dlatego w tym roku już teraz zaczęłam swoje Wielkanocne robótki, a ponieważ wcześniej niż zazwyczaj ogrodowa forsycja zaczęła kwitnąć więc to co zrobiłam uwieczniłam na fotografii. 

Zeszłoroczna kurka:

 Resztki kordonka jakie mi pozostały sprawiły, że kurka jest w niespotykanych barwach. Idealnie wpasowała się w grono kolorowych pisanek.

Tegoroczne dzieła:



Ciężka to była dłubanina bo pierwszą kurkę rozpoczynałam kilka razy. 
Na początek miałam problem ze schematem, później pomyliłam się w liczeniu słupków a na sam koniec ucinając nitkę przecięłam sobie część dolnych słupków (taka gapa ze mnie). 

Schemat do kurki znajdziecie w Robótkowych Szaleństwach .  
Jest tam też wiele innych ciekawych rzeczy, więc zachęcam do odwiedzin.


Przy robieniu tych kokoszek trzeba się trochę skupić (z czym mam największy problem, bo szydełkuję oglądając sobie filmy). 
Na całe szczęście jakoś się udało. 
Pierwsza to kordonek, jak widać żółty i zielony, natomiast druga to włóczka. Niestety brakło mi niebieskiej i nie wykończyłam ogonka tak jak być powinno, no i nie są jeszcze usztywnione.

 Splocik z bloga Splecione nitki i słowa na swej stronie ma całą instrukcję wraz ze zdjęciami.
Splociku dziękuję za kokoszkowy opisik.






Żeby jajkom w styczniu zimno nie było za bardzo to ubrałam je w szydełkowe ubranka ☺

Kolory to fiolet, zieleń, żółć i mieszaniec fioletu z żółcią. Na zdjęciach są pokazane wszystkie kolory i wszystkie wzory. Wszystkich koszulek na razie mam dwanaście, ale że do świąt jeszcze daleko to nie wykluczone, że powstanie ich jeszcze kilka w innych kolorach.

Opisy i schematy podpatrzyłam na blogu Radość szydełkowania. 

Mam nadzieję, że Was nie zamęczyłam tym postem za bardzo. 
Idę pstryknąć kilka zdjęć forsycji i wracam do robótek, które z niecierpliwością na mnie czekają.

Miłego dnia i weekendu. Pozdrawiam ☺

LinkWithin